poniedziałek, 4 listopada 2013

#6

Kto kręci ? -zapytała Van .
Ja ! - krzyknął Ryan
Okey . - odpowiedziała Van i podała mu butelkę . Ryan zakręcił i  wypadło na Biebera .
Teraz się zemszczę . - powiedział Ryan z głupim uśmieszkiem na twarzy na co Bieber zrobił zmieszaną minę .
Pytanie czy wyzwanie ? - zapytał .
Pff..oczywiście że wyzwanie - wyszczerzył się.
Pocałuj ....... Martynę ! - po chwili zastanowienia dodał .
COOO ?!! - Od razu jak poparzony odpowiedział biebs i uśmiech zeszedł mu z twarzy .
RYAN !! ŻE CO ?! JA MAM SIĘ Z NIM CAŁOWAĆ ?! CHYBA WAS POGIĘŁO!!-odpowiedziałam na tyle głośno że na pewno usłyszeli mnie sąsiedzi .
Muszisz skarbie - powiedziała Van pociesającym głosem.
Nie ma zmieniania zadań i musicie to robić prze 6 sekund - powiedział uciszony Ray .
Ayy Ray tylko nie to -jęknął nie zadowolony Biebs.
To jak tchórzysz  ? - Powiedział Ray .
Nie nigdy ! - odpowiedział bez wahania i w tym jesteśmy zgodni obydwoje nie nawidziliśmy przegrywać . Po czym spojrzał na mnie po tem na oczy i na usta a swoje sam oblizał i przysuwał się do mnie coraz bliżej . Nie musiałam czekać długo bo po chwili jego usta znalazły się na moich . Miał takie słodkie , ciepłe usta mm .. zatraciłam się w tym pocałunku dopóki nie usłyszałam pstryaknie nam fotek i odliczanie
6
5
4
3
2
1 - krzyknęli równo - KONIEC- Powiedział Ray . A ja nie chciałam tego przerywać ale musiałam bo by wtedy były jaja szybko oderwałam się od Biebsa i zaczęłam wycierać  usta ale to nie był zwykły pocałunek że tylko "cmok" to było już coś głębszego wiecie o co chodzi ? A natomiast Bieber się głupio uśmiechał . Myślał że mnie to wkurzy ale było naprawdę przeciwnie podobało mi się muszę przyznać cudownie całuję .
Zabiję cię stary ! - Krzyknął Bieber .
Hhahahahah - Zaczął się śmiać Ray . Teraz Juss zakręcił i wypadło na Van .
Przepraszam Van - powiedział Bieber .
O co ci chodzi - powiedziała wystraszona Van .
Pocałuj Rayana z języczkiem przez 10 sekund !. - znów krzyknął Biebs .
COO ?!- odpowiedzieli równo .
Kupcie se aparat słuchowy - wypiął im język . Rayan spojrzał na Van i pocałował ją .
10
9
8 - zaczęłam z Viki robić im fotki .
7
6
5
4
3
2
1 - Koniec !! - powiedział dumnie Bieber . Ale oni nie przestawali .
UUUUUU.. - powiedziałam równo z Viki . Ray chyba się posunął trochę za daleko bo włożył jej ręce pod bluzkę na co ona odskoczyła w niemożliwie szybkim tempie . i zarumieniła się . Po tem jeszcze graliśmy z 20 minut ale nie było już nic ciekawego więc postanowiliśmy poglądać film .
Co powiecie na Komendie ? - powiedziałam z uśmiechem .
Niee  Horror ! - krzyknął Biebs a wszyscy się zgodzili z nim .
Nio dobla - powiedziałam jak mała dziewczynka i usiadłam wygodnie na kanapie .
                                                   * w trakcie filmu *
Aaaaaaaaaaaaa! - pisnęłam kiedy był straszny dla mnie moment .
Przytul się - szepnął mi do ucha Bieber . Bez zastanowienia wtuliłam się w niego . Szczerze ? w jego ramionach czułam się tak cholernie bezpieczna ..
I jak ? - ponownie szepnął mi do ucha Biebs . spojrzałam w jego cudowne paczadła i go tak poprostu........ Pocałowałam !!!! .... Szatyn nie opierał się wręcz przeciwnie pogłębił pocałunek i jedną swoją dłoń położył na moim policzku a ja oparłam jedną dłonią się o jego tor a drugą oplotłam jego szyję . Niestety to nie trwało długo ...
Ghmmk - odchrząknął Ray . Na co my od siebie się oderwaliśmy od siebie jakby ktoś nas czymś poparzył .
Ymm ja już pójdę - powiedziałam zawstydzona całą tą sytułacją .
No my też już pójdziemy - odpowiedziały dziewczyny .
Ok a ty Justin będziesz spał u mnie ? - dodał Ray .
Jasne czemu nie - uśmiechnął się .
To my już pójdziemy - odpowiedziałam zmieszana . Co ja zrobiłam ?! ughh .. ale nie mogłam się powstrzymać .
To paa do jutra - Odpowiedział Chris .Właśnie on tutaj wogóle był ? Hahha nawet nie zauwarzyłam .
pa - cmoknęłam w powietrzu i wyszłam zabierając jeszcze tylko moją torebkę i Kurtkę . Wiedziałam że jak wyjedziemy będę zasypana masami pytań .
Co to było ?! - pinęła uradowana Viki .
Sama nie wiem . - powiedziałam z zmieszaną miną .
Dziewczyny - powiedziałam dosyć cicho .
Tak , shwaty ? - powiedziała Van .
Będziecie u mnie spały ? - dodałam . 

Oczywiście tylko ja muszę zadzwonić do rodziców - uśmiechnęła się Van .
Ja też - dodała Viki .
Ok to ja też się zapytam i przyjedzie do mnie za 30 minut okey ? - Powiedziałam z lekkim uśmiechem.
Ok - obie się uśmiechnęły i każda poszła w swoim kierunku .
                                                  * W domu *
JUŻ JESTEM ! - Wydarłam się .
Co tak późno - na wstępie zatakowała mnie moja mama .
Jak późno nie było mnie raptem 2 godziny . - odpowiedziałam z grymasem na twarzy ściągając z siebie kurtkę . 

Ta mhhmm 2 godziny jak jest 21 ; 41 - Powiedziała już nie co spokojniej mama .
Co ?! - krzyknęłam .
Cicho tam oglądam!! - wydarł się Mati .
Cicho siedź - odkrzyknełam .
Mamo , mam pytanie - powiedziałam słodko . 

Co chcesz ? - przejrzała mnie na wylot .
A nic . - powiedziałam z słodkim uśmiechem na twarzy .
Kase ? iść na imprezę ? czy dziewczyny mają spać ? - powiedziała moja rodzicielka .
To 3 - Dodałam nadal z uśmiechem .

Mogą - odparła .
Dziękuję , Dziękuję , Dziękuję - pisnęłam i ucałowałam moją mamę w policzek .
Więc wysłałam sms moim przyjaciółką " Ayy kicie możecie u mnie spać ! xoxo "
nie musiałam długo czekać na odpowiedź . " Ja też mogę shwaty będę na około 10 minut Viki xox"
po chwili drugą . " Awwww ja też mogę AAAA ! Ale będzie party będe za ok. 15 min xxx Van "
Uśmiechnęłam się na samą myśl o spedzęniu wspólnej nocy z moimi psiapsiółkami .

Poszłam do mojego pokoju uszykować go czyli przekąski i wgl . Tak ja mówiły dziewczyny tak przyszły . Przywitałyśmy się i weszłyśmy na górę .
Woow ! - krzyknęła Van jak weszłyśmy do mojego pokoju .
Hahahha - zaśmiałam się .
No nieźle , czemu nas wcześniej tu nie zaprosiłaś ? -zapytała z wyrzutem Viki .
Bo nie było okazji ? - bardziej zapytałam niż stwierdziłam .
Ale teraz jest - dodałam z lekkim uśmiechem . Ale tak nagle przypomniało mi się o tych zdjęciach które zrobiły mi i Justinowi kiedy się całowaliśmy .
Ej a pokażcie te zdjęcia na których no ja z Jus'em no wiecie ... - powiedziałam trochę zmieszana .
Aaa no tak a wy pokażcie moje z Rayanem - dodała Van .

Okey to jedziemy z koxem . - Odparła Viki . O to moje zdjęcie z Bieberem a to Van z Ray. ( tylko że on ją obejmuję ) .
Hahhahahah jak ja tu wyszłam - powiedziałam ze śmiechem .
A ja ? - dodała Van .
Ty ślicznie a ja włosy roszczochrane tylko Bieber idealnie .- powiedziałam z bananem na ryju .
Idealnie do siebie pasujecie naprawdę - powiedziała poważnie Van .
No na serio jak dwie połówki . - Dodała Viki .
Ta i jeszcze czego ? - parsknęłam śmiechem ale naprawdę ładnie ze sobą wyglądamy .
Dobra , Dobra ja wiem z Viki swoje . - odparła Van z podejżliwą miną .
Mhm mhm tsaa .. - odpowiedziałam bo nie miałam innych argumetnów . Po tem jeszcze z 2 godziny rozmawiałyśmy i wygłupialiśmy się i poszłyśmy spać .
                                                                *JUSTIN*
Ten pocałunek .... Dziwnie się teraz z tym czuję . Boże teraz zrozumiałem jaka ona jest śliczna i bosko całuję. Chyba będę częściej grał w butelkę . Hahaha ale wiem że ona nie ze chcę takiego dupka jak ja ... Dobra koniec to tylko DZIEWCZYNA Bieber czy ty się przypadkiem nie zakochałeś ?!
Nie mogę do tego dopuścić przelecę ją i na tym koniec .! . Teraz jestem u Rayana z Chrisem balujemy w najlepsze po tym jak dziewczyny wyszły to my jeszcze tak z 6 piw wypiliśmy ? tak raczej tak . A z racji takiej że często imprezuję to mam silną głowę do picia więc byłem lekko napity nie to co moi koledzy hahahha nawaleni i trzy dupy .
Ey wiecie co - powiedział nieźle nawalony Chris .
Hmm ? - odpowiedziałem .
Cu ? - dodał Ray .
Kocham Viki umówicie mnie z nią ? - dodał z poważną miną Chris . Jak to usłyszałem to prawie wyplułem piwo . Co za debil ... Jezu z kim ja się koleguję ?
Jasne - Powiedział Ray .
Debilu ty z nią chodzisz ! - parsknełęm śmiechem .
Naprawdę ?! - krzyknął Chris .
Tak ułomie - powiedziałem nieco poważniej ale chyba mi się to nie udało .
uuu to nieźleee - odpowiedział Chris ruszając śmiesznie brwiami .
Nie umiesz tak cioto patrz jak to robi mistrz - odbparłem po czy zrobiłem tak tylko że o wiele wiele lepiej .
OOooo naucz mnie tak ! - Krzyknął zaciekawiony Chris .
Zapomnij - Odpowiedziałem i wziąłem łyk piwa .
Dobra chłopaki ja idę już spać nie chcę już z wami gadać dobranoc - powiedziałem znudzony .
Okey ja też siema Chris - Dodał zaraz po mnie Ray .
Ayy czekajcie ja też chcę - powiedział chris z szklankami w oczach ..
Hahhaha stary ty płaczesz ? - zaśmiałem się .
Nieeee - odrazu się wyparł .
Ta mhmm dobra chodź z nami na górę - dodałem .
Okkeey ! - Krzyknął .
Zamknij się . - wanrkąłem . Jak już byliśmy w pokoju uwaliłem się na wyro nawet się nie kąpiąc ani rozbierając od razu  zasnąłem .
_______________________________________________________________________________
Okey koniec rozdziału 6 <3 Nie wiem czy dzisiaj jeszcze dodam rozdział . <3
Kometujcie <3




                         
                                







niedziela, 3 listopada 2013

#5

                                                                    * Miesiąc później *
Ogólnie się nic nie zmieniło po za tym że poznałam moją najlepsze przyjaciółki Wiktorię i Vanesse kocham je nad życie i jeszcze poznałam Chrisa i Ryana , ....Justina . Nie lubimy się za bardzo . No dobrze przyznam się bez bicia jest cholernie sexowny ale muszę to ukrywać niestety takie życie Hahaha ale i tak on chyba nic do mnie nie czuję mimo że ja może trochę coś czuję ughh..Ale po części go nienawidzę . Często sobie dogryzamy . Wiki chodzi z Chrisem a ja z Van jesteśmy wolne . Chociaż fajnie miało by się taką osobę co można przytulić pocałować wiecie o co chodzi ? . Wracając do tematu jest 7:00 jestem już na nogach mimo to że idę dzisiaj na 8:30 ale muszę się uszykować hahah tak wiem jestem obsesyjna ale cóż . Wzięłam moje ciuchy i ubrałam się w nie po czym zrobiłam poranną toaletę umalowałam się delikatnie zresztą tak jak zawsze stawiam na naturalność . Dostałam sms od Wiki " Heey shwaty będziemy u ciebie za pół godzinny okey ? Wiki ;*Odpisałam "Oki miśka czekam <3 " Zbiegłam na dół śniadanie miałam już zrobione więc od razu się zajadałam spojrzałam na mojego brata ale ten coś grzebał w telefonie i się cały czas uśmiechał .
A tobie co ? - spytałam bez wahania .
Nie interesuj się tak bo kociej mordy dostaniesz . - odpowiedział nawet na mnie nie patrząc .
Osz ty ! Pożałujesz ! - odpowiedziałam pokazując palcem .
Ta hahha chciałbym to widzieć Starucho .! - Zaczął się szczeżyć jak głupi do sera .
Tej młody ! - zaczęłam się śmiać .
Co stara ? - odparł . 

Nie bądź taki chop do przodu bo ci tyłu zabraknie - uśmiechnęłam się sztucznie po czym wypięłam mu język . Na tym się skończyło . Po kilku minutach rozległ się dzwonek do drzwi spojrzałam która jest godzina była 7 :45 więc wiedziałam że to Wiki i Van uśmiechnęłam się do siebie na myśl że zowu gdzieś pójdziemy z naszą "paczką" . Pobiegłam im otworzyć po czym przywitałyśmy się .
Ej zaraz chłopacy będą jedziemy na lody . - Powiedziała Wiki .
Jak to o tej godzinie na lody ?! A wy jesteście idiotki hahah - powiedziałam .
Ale twoje Kicia - dodała Van .
Oczywiście że moje a kogo . - uśmiechnęłam się słodko .
Nie musiałyśmy długo czekać bo ponownie dzisiaj zabrzmiał dzwonek moich drzwi .
JA OTWORZĘ ! - krzyknęłam .
Jezu nie drzyj się tak jesteśmy koło ciebie wariatko ! - wydarła się Van .
Wiem - znów się uśmiechnęłam .
Zabiję cię ! - Krzyknęła Wika .
NIEEEEEEEEEE!!! - Zaczęłam krzyczeć i uciekać do drzwi żeby wybiec szybko je otworzyłam i wpadłam na .....Biebera . Dobra żeby nie kłamać to powiem że wyglądał sexownie i to bardzo .
Sorry - powiedziałam szybko i zamierzałam wstać ale nie mogłam bo bieber trzymał mnie w pasie i nie chciał puścić . Ale on tylko uśmięchnoł się słodko . Po czym jak zrobiłam tak samo .
Eyy nie żeby coś ale my tu jesteśmy . - Powiedział Chris . A ja odskoczyłam od Biebera jak poparzona .
Wiem - wypięam mu język.
Dzisiaj po szkole mam pustą chatę i chcę was zaprosić na małą domówkę o 17  tylko dla nas co wy na to ? - dodał Chris .
Jestem za - Powiedziałam po czym Van i Wiki to samo
Ja też - Powiedział Jus a po chwili i Rayan .
Okey to teraz wio na lody - zaśmiałam się .
Po 10 minutach byliśmy w lodziarni .
Ja poproszę Truskawkowe , dla Van czekoladowe a dla Wiki Vanillia . - Odpowiedziałam dumnie . My  czekoladowe - powiedzieli równo chłopacy .
Po zjedzonych lodach sprawdziłam króra godzina była 8:17
Ej musimy już iść bo mamy za chwilę lekcję - powiedziałam do wszystkich .
No to się zbieramy- Powiedział Bieber .
Wstaliśmy i udaliśmy się do szkoły cały czas wygłupiąjąc się . po 10 minutach byliśmy w szkole .
Akurat na czas - pomyślałam i poszła do swojej szafki po książki do Histori .
Po 7 godzin męczarni rozległ się po całej szkole mój ukochany dzwonek . !
To widzimy się o 17 u mnie ? - powiedział Chris .
Jasne a my dziewczyny o której się spotykamy ? - powiedziałam w kierunku Van i Wiki .
o 16:30 ? - Powiedziała Wiki .
Pewnie czemu nie . - Dodała Van .
Okey to do 16: 30 . pożegnałam się ze wszystkimi i udałam się w stronę mojego domu . Po 15 minutowej " wyciecze " wróciłam do domu i udałam się do mojego pokoju . Zastanawiając się co ubiorę . W końcu wybrałam to . Przebrałam się moje włosy zostawiłam falowane co zdarza się u mnie rzadkością .Pomalowałam się i byłam gotowa .  Zeszłam na dół na obiado-kolację . Szybko nawet zjadłam bo w niecałe 7 minut . Sprawdziłam która godzina i okazało się że jest 16 : 45 a dziewczyn jeszcze nie ma ? Pewnie są korki . Jak na zawołanie zadzwonił dzwonek . Poszłam otworzyć drzwi i ujrzałam moje przyjaciółki .
Cześć shwaty! - krzyknęły równo .
Cześć Kicie ! - również krzyknęłam .  Przywitałam się z nimi i nawet nie wpuszczałam je do środka bo musiałyśmy już iść wzięłam jeszcze tylko moją torebkę i kurtkę .
IDĘ NIE CZEKAJCIE NA MNIE BĘDE U CHRISA ! -krzyknęłam na cały dom i wyszłam z domu .
Dotarłyśmy po 10 minutach była już 16:55 zapukałyśmy i otworzył nam Bieber .
Cześć - odpowiedziałam krótko .
Cześć - Odparł szatyn . Wszyscy się przywitaliśmy ale nie obyło się bez mojej i Biebera kłótni ..Bo przypadkowo na niego wpadłam jak wchodziłam do pokoju .
Uważaj idiotko jak chodzisz - warkną Biebs .
Powiedział ten lepszy haha - prychnęłam ironicznym śmiechem .
Powiedział ten lepszy HA-HA-HA - przedrzeźniał mnie .
Wcale tak nie mówię!!-krzyknęłam oburzona .
Wcale tak nie mówię !!! - powiedział piskliwym głosikiem .
Ughhh!!...Zabiję cie BIEBER !!- Teraz to już byłam wkurzona .
Już się boję - Powiedział z poważną miną .
Zobaczymy - powiedziałam z bananem na ryju .
Usiedliśmy wszyscy w kole każdy już z nas miał piwo a w tle leciała cicho muzyka .
Co robimy ? - zapytałam po chwili ciszy .
Hmm... może...Gramy w butelkę ? - powiedziała radoście Viki .
Spoko - wszyscy się zgodzili . Van poszła po jakąś butelkę i mogiliśmy zaczynać .

_____________________________________________________________
Koniec rozdziału 5 <3 mam nadzieję że się podoba do jutraa pa <3








#4

Obudził mnie dzwonek mojego telefonu . Cała zaspana wyszłam z cieplutkiego łóżeczka nieeee..! Ironia losu wzięłam wczorajszy prze ze mnie uszykowany strój i poszłam zrobić poranną toaletę. Postanowiłam nie prostować włosów tylko rozpuścić . Zeszłam na dół oczywiście mój brat uszykowany jadł już śniadanie ja również uszykowałam sobie i usiadłam koło niego .
Siema - zaczęłam
Siema - Odpowiedział i wyszczerzył się .
Jak tam ? -  uśmiechnęłam się .
A spoko a jak tam u ciebie droga siostrzyczko ? - Poruszał śmiesznie brwiami . Na co ja wybuchłam śmiechem co jak co ale kocham mojego brata .
Hahhahaha dobrze drogi wać Panie - wstałam i ukłoniłam się . cały czas nie przestawając się śmiać.
Co cię tak śmieszy dziunia ? . - Powiedział poważnie z nutką rozbawienia w głosie .
Ależ nic Księciu . - Odpowiedziałam równym głosem co on .
Tym razem obydwoje wybuchliśmy śmiechem . Dobra musiałam już iść do szkoły z moim bratem .
Ej Matix musimy już iść - Powiedziałam po chwili jak się uspokoiłam .
Dobra Mika możemy iść . Odpowiedział z bananem na ryju .
Jak mnie nazwałeś ? - zapytałam marszcząc czoło .
1. Głucha jesteś . 2. Nie marszcz tak czoła bo zmarszczek dostanie . Babcinki jeszcze z ciebie nie chcę . - Ponownie się wyszczerzył . Chciałam coś powiedzieć ale nie wiedziałam co więc wziełam plecak i razem  z Mateuszem wyszliśmy prosto do szkoło . Ale po drodze nie obyło się bez wygłupania . Doszliśmy do szkoły sprawdziłam która jest godzina była 7:50 więc nie chcą się spóźnić weszłam do mojej nowej szkoły i musiałam iść do sekretariatu odebrałam kod do mojej szafki i udałam się do niej . Od razu wpisałam kod i wyjęłam z niej książki . Podobno pierwsza miała być Chemia . Rozległ się dzwonek po całej szkole po czym szybko udałam się pod klasę .

Wiedziałam że nie będzie łatwo być "Nową" dlatego chciałam usiąść w ostatniej ławce ale los nie jest po mojej stronie .. Od razu na powitanie Pani od Chemi powiedziała że mam usiąść z nie jakim "Bieberem" Jak kazała tak zrobiłam . Jak doszłam do "Mojej ławki " zobaczyłam boskiego szatyna o złotych ? nie miodowych nie wiem , wiem tylko tyle że miał boskie paczadła i cudowny słodki uśmiech . Usiadłam przez całą lekcję czułam na sobie jego wzrok a jego zapach ? Ahhh czułam na kilometr woń tych zajebistych perfumów.Jak na złość szybko minęła ta lekcja . Chyba się nie zakochałaś ?! Idiotka nie pamiętasz co ci zrobił Mikołaj ?! ughh .. Nie moogę już ufać żadnego chłopakowi! .Tak ogólnie to wszystkie lekcje mineły bardzo szybko .

#3

                                                     * RANO *
Usłyszałam mój budzik. Po cholere go nastawiałam skoro dzisiaj nie idę do szkoły ?!
Ughh ... Nawet nie otworzyłam moich paczadeł tylko wymacałam ręką telefon i wtedy
musiałam otworzyć oczy . Wyłączyłam to przęklęstwo i wstałam z łóżka . Chwiejnym
krokiem podeszłam do mojej ogromnej walizki i wybrałam zestaw . Kiedy już się
trochę rozbudziłam zauważyłam jaki mój pokój jest śliczny. Postanowiłam
pozwiedzać trochę mój "DOM" . Później się przebiorę.
 


  
Mój pokój 
Moja Łazienka















Salon



Kino Domowe 



Jadalnio-Kuchnia


Pokój Mateusza






Łazienka Mateusza


Dom
Wreszcie skończyłam zbawienie . Ogromny ten dom o wiele większy niż moje poprzednie .
Wróciłam do swojego pokoju zabrałam wcześniej uszykowany zestaw i poszłam do toalety .Włosy spiełam w luźnego koczka.
Po 10 minutach wyszłam gotowa .
. Zerknęłam jeszcze do mojego pokoju i na moim biurku leżał nowy laptop i
telefon .





Ucieszyłam się jak mała dziewczynka . Wzięłam mojego nowego IPhone i zeszłam na dół .
Nie miałam co robić więc wzięłam mojego pieska na spacer . Szłam przed siebie dopóki nie zobaczyłam Parku .? tak chyba to jest Park . Weszłam tam i poszłam w jedną z alejek . Doszłam do
cudownego miejsca . Od teraz to było "Moje Miejsce " Pobiegałam tam chwilę z Nike . Chyba go wymęczyłam bo już nie chcę się bawić . Cała roześmiana wracałam tą samą drogą . Jak szłam tą alejką wpadłam na chłopaka w kapturze i w okularach przeciw słonecznych .
Przepraszam - powiedziałam do chłopaka .
Ale on się nie odezwał tylko szedł dalej . Wyglądał na wkurzonego co ja mówię wkurwionego .
Wracając cały czas myślałam o nieznajomym , myślałam że nikt tam nie przebywa ale ja głupia
przecież jestem tutaj od nie wiem kilku godzin a już zachowuję się jakbym tu mieszkała 3 lata .
Haha .. Wróciłam do domu wypuściłam Nikego i usiadłam przed telewizorem . Nie mogłam się
skupić cały czas myślałam o nim ... Martyna ogarnij się ! ughh .. Nawet go nie znasz idiotko .
Spojrzałam po raz pierwszy na telefon w celu sprawdzenia która jest godzina . Była 19: 32 więc poszłam przyszykować się do jutrzejszego dnia szkoła znowu ..Wybrałam sobie ten zestaw . Wykąpałam się i weszłam do łóżka rozmyślając nawet nie wiedząc kiedy odpłynęłam . 
_________________________________________________________________________________
Koniec to jest rozdział 3 <3 Komentujcie <3

#2

Nawet się nie zorientowałam kiedy byłam już pod domem . Byłam strasznie ciekawa
jaka to niespodzianka . Weszłam do domu rzuciłam plecak w kąd i poszłam do salonu
gdzie siedziała moja mama z Mateuszem oglądających telewizje . Usiadłam koło nich .
-Jaka niespodzianka - zapytałam na wstępie marszcząc czoło .
-Jakaś ty ciekawska - odparła .
-Noo mów - jęknełam
-Już dobrze , wyjeźdzamy do Ameryki dokładnie do  , Los Angeles . - powiedziała .
-Znowu przeprowadzka ?! - Krzyknełam ze łzami w oczach .
-Uspokój się co ja mam poradzić taka praca idź się pakuj bo za 2 godzinny mamy
samolot ! - Również krzykneła .
-Dobrze , przepraszam że się uniosłam - Jestem bardzo wraźliwa i nie umiem panować
nad emocjami ale póżnie żałuje . Tak wiem dziwna jestem ale co poradzę .
Na tym skąńczyła się moja "rozmowa " z moją mamą i udałam się na górę do swojego
pokoju .Mieszkałam tu niecałe 2 mięsiące . Wyciągnełam z pod łóżka dużą walizke i
zaczełam dokładnie pakować moje rzeczy . Po godzinie byłam spakowana . Nawet nie
wiedziałam czy mam się przebrać . Nic mi się nie chciało .Postanowiłam zejść na dół i
napić się . Nalałam sobie pomarańczowego soku do mojej szklanki i wypiłam
zawartość duszkiem . Moja mama wparowała do kuchni mówiąc mi że mamy 20 minut .
 Otworzyłam szeroko oczy myślałam że mi wypadną . Ile ja czasu spędziałam na
nalewaniu soku ?! - pomyślałam i zachihotałam na to że posiadam taką głupotę .
Wbiegłam pędem do mojego pokoju chwiciłam moją walizke i "zbiegłam "
ze schodów o ile moża to tak wogóle nazwać prawie wywaliłam  się na schodach .
Moja rodzicielka z moim "braciszkiem" byli już spakowani a więc wybiegliśmy z domu
i wsiałyśmy do samochodu po chwili wybuchliśmy nie opanowanym śmiechem .
 Po jakiś kilku minutach opanowaliśmy się i zapieliśmy pasy i ruszyliśmy ja oparłam
głowę o szybę i czekałam aż dojedziemy .Nie trwało to długo bo mamy lotnisko blisko
domu . Mialiśmy prywatny samolot w spokoju wyszliśmy z samochodu i udaliśmy się
do samolotu .


*Po locie*
Była 1:01 w nocy ughh te strefy czasowe naprawdę ?! Nie ważne weszliśmy do domu
nawet nie zapalałam światła od mojego pokoju tylko walnełam się na moje nowe łóżko ....
_____________________________________________________________________________
Jeest rozdział 2 <3 Przepraszam za to że takie krótkie ale będe często dodawać <3

#1

Obudziłam się o 6:30 wcześniej od budzika bo miałam
ustawiony na 6:45 a chodzę na 8:00 wiem że wydaję się wam
że to trochę wcześnie ale muszę wyprostować moje włosy i
jeszcze się ogarnąć więc wracając do tematu wygramoliłam się
 z łóżka i poszłam do łazienki . Zrobiłam poranną toaletę i
ubrałam się w wcześniejsze przygotowane prze ze mnie ubrania.
 Musnęłam rzęsy tuszem a usta błyszczykiem . Jeszcze
sprawdziłam na komórce która godzina była 7:05 więc zaczęłam prostować
włosy .Po 15 minutach byłam gotowa .
Zeszłam na dół do kuchni mój brat już jadł śniadanie .
Oczywiście mojego taty nie było i mamy . Podeszłam do
lodówki i wyciągnęłam mleko a z szafki płatki .Wszystko
zmieszałam w misce i zaniosłam do stołu . Z bratem
wymieniłam krótkie "Siema " . Gdy już skończyłam
konsumować to co przygotowałam ubrałam kurtkę i wyszłam z moim psem do parku .
Po 10 minutowej "wyciecze" odłożyłam Nikego .
sprawdziłam ostatni raz która jest godzina 7:45 . Włożyłam
telefon spowrotem do kieszeni i szybkim krokiem szłam do
szkoły . Po 10 minutach szybkiego marszu dotarłam do mojej 
głupiej szkoły jak ja jej nie nawidzę ughh.. Wzięłam książki z
mojej szafki i udałam się na pierwszą lekcję biologii .
Wszytskie lekcje minęły dosyć szybko o 15:45 w szkole rozległ
się upragniony przeze mnie dzwonek . Wychodząc ze szkoły
usłyszałam dźwięk mojej komórki , sięgnełam po telefon i
sprawdziłam sms "Martyna mam dla ciebie niespodziankę więc
wróć po szkole do domu Mama . " A co miała bym robić innego
jak nie iść odrazu po szkole do domu ? - pomyślałam . Wyjęłam
słuchawki z mojego plecaka podłączyłam do telefonu i
włączyłam moją ulubioną piosenkę Miley Cyrus "Werking Ball" .
_______________________________________________________
Koniec rozdziału 1 <3 Kometujcię <3

#Prolog.

Cześć mam na imię Martyna i jestem pełnioletnia . Pochodzę z Polski ale obecnie jestem w Hiszpani.
Moja rodzina składa się z : Brata , mamy, taty ,
 i mojego psa Nikego ( w końcu pies to też rodzina prawda ? ) .
 Mój młodszy brat ma 14 lat Mateusz często mnie wkurza ale
ogólnie jest spoko . Moja mama pracuje w dużej firmie i często
się przeprowadzamy więc nie mam żadnych przyjaciół także
najlepszym moim przyjacielem jest Nike mój pies dbam o niego
jak o nikogo. A mojego taty prawie wogóle nie ma w domu
bardzo za nim tęsknie nie mam żadnego z nim kontaktu . Od dwóch lat nie mam
chłopaka ostani mój chłopak to był Mikołaj z Polski ale okazało się że mnie zdradził z
pierwszą lepszą i od tamtąd nie wierze w miłość .

______________________________________________
I tak powstał Prolog (: Mam nadzieję że się podoba i z góry przepraszam za błędy <3
CZYTASZ = KOMĘTUJESZ ! PAMIĘTAJ KOMENTARZ NIC NIE KOSZTUJE A DLA MNIE DUŻO ZNACZY !